list miłosny do ukochanego

MusicKacper

Temat: Legenda o Św. Walentym
Legenda o Świętym Walentym.

14 lutego od kilkunastu lat obchodzimy Święto Zakochanych.
Zwyczaj ten przyszedł do Polski z U.S.A i szybko się zadomowił w naszym kalendarzu.Wysyłamy kartki , obdarowujemy się prezentami. W całym tym komercyjnym zamieszaniu ginie jednak postać samego Świętego Walentego, chrześcijańskiego biskupa, żyjącego w 3 wieku.
Kościół katolicki czci aż 8 Świętych Walentych.
14 . 02. to święto aż trzech z nich.
Jeden zginął w Afryce,a pozostałych dwóch także zginęło śmiercią męczeńską.

Najromantyczniejszą historią , związaną z Św.Walentym jest legenda o młodzieńcu,
imieniem Walentyniusz, który żył w 3 wieku, w Rzymie.
Był on wyznawcą zakazanego wtedy chrześcijaństwa.
Zakochał się w niewidomej córce znanego wielmoży , a ona pod wpływem owej miłości odzyskała wzrok. Walentyniusz trafił do więzienia i za swą niezłomna postawę i odmowę wyrzeczenia się swojej wiary został skazany na śmierć.
Przed egzekucją wysłał list do swojej ukochanej, podpisany : Od Twojego Walentego.
I stąd prawdopodobnie pochodzi tradycja wysyłania 14 . 02. listów i kartek z miłosnym wyznaniem.
Źródło: cegielnia.fora.pl/a/a,534.html



Temat: On chce przerwy
przeczytałam ten wątek..i podziwiam ..... nie wiem czy wytrzymałabym nerwowo, gdyby mój facet robił mi takie cyrki.... i chyba o tym wie, ponieważ należę do tych stanowczych kobiet:)
z drugiej strony nie rozumiem, jak takie szma.... mogą się mieszać do cudzego związku... sama na poczatku mojego związku przezyłam trochę inna sytuację, a mianowicie: mój luby dostał od koleżanki (bo nie była nawet jego dziewczyną - parę razy się spotkali) list miłosny. Generalnie nie wiedział jak mi to powidziec, ale powiedział. Zezłościłam się, i zabroniłam się mu kontaktowac z nią... Dał mi list do pzreczytania, ponieważ nie zależało mu na niej. Ja na jego oczach podarłam go i wyrzuciłam.(nie czytałam i jestem szcześliwa-przesladowałoby mnie do dziś).To samo stało się z sms i strzałkami od innych dziewczyn. postawiłam sprawę jasno: albo ja - albo inna. Nie zamierzam sie z nikim dzielić moim facetem. I tak jest do dziś.... 3, 5 roku razem, od 1,5 zaręczeni, za rok ślub. Dodam też że mój ukochany nie chce słyszec w ogóle o jakichkolwiek znajomościach z przeszłości. I ja mu ufam, zreszta jak nie ufac skoro widzimy sie co dzien... Także podziwiam i pozdrawiam dziewczyny o stalowych nerwach.... zresztą jak kobieta kocha, postąpi w danej sytuacji, tak jak uważa za słuszne... nadmienie jeszcze, ze nie wszyscy faceci są tacy sami.... a historia prosto z ksiażki naprawde zapiera dech jak się czyta posty od 1 strony...GRATULUJĘ!!!!!
Źródło: abcslubu.nazwa.pl/forum/viewtopic.php?t=1903


Temat: 8. Wiedźma
Wulstan dostarczał listy. Było ich ze 20. Trochę mało, jednak goniec nie mógł sobie pozwolić na luksus dostarczenia większej ilość listów. Czekało go spotkanie. Przeczytał o nim w liście od Megan:
Witaj

Mam do ciebie prośbę. Spotkajmy się w zielarni zaraz po zachodzie słońca. Nie chcę aby ktoś nas widział, a przy okazji zajmiesz się Dafisem. To ważne, nie spóźnij się.

Megan

Nie wiedział o co chodzi i nie zaprzątał sobie tym głowy. Po co jej goniec pomyślał. Wydało mu się to dziwne i przestał o tym myśleć. Skupiał się na mijanych miejscach. Dostarczył już zamówienie do kowala na 24 miecze, szynkarza na 7 świń, oraz list miłosny do pewnej zniewalająco pięknej damy. Rozpoznał, że to list miłosny nawet nie otwierając koperty. Tylko wyczuł woń perfum, papier był na pół przeźroczysty, a czcionka z zawijasami. Zebrał podpisy adresatów oraz spory napiwek od damy. Powiedziała, że napisała list do ukochanego 3 godziny temu i już nadeszła odpowiedź. Widać było, że nie mają nic innego do roboty po za pisaniem. Dodała także, aby goniec przybył do niej po list z odpowiedzią, a dostanie drugi, 2 razy większy napiwek. Za zachętą Wulstan postanowił szybko poroznosić listy, aby zdążyć zanieść list do ukochanego damy, a to wszystko zrobić przed zachodem słońca.
Skończył. Jeden list musiał zawieść do pobliskiej wioski, za co jest dodatkowa zapłata z centrum. Był wyczerpany, tak samo jak jego koń Gastif, który przebiegł całą drogę galopem. Goniec jednej strony dziwił się, że tak mało ludzi pracuje jako gońcy - mają bardzo duży zarobek [szczególnie w tej prowincji], z drugiej jednak wiedział, że gońcy są bardzo wykończeni po zakończonym zadaniu. Okazało się, że te 20 listów to jednak dużo dla Wulstana. Wypadłem z wprawy pomyślał i ruszył do zielarnii. Tam czekała na niego Megan.
- Spóźniłeś się. - rzekła ostrym tonem Megan.
- Przepraszam. O co chodzi?
Źródło: forumzwiadowcy.fora.pl/a/a,2420.html


Temat: Brązowe cialko:)
1. Bardziej dba o siebie. Nagle ma potrzebę odmłodzenia się o 10 lat. Regularnie odwiedza fryzjera, zaczął uprawiać jogging lub chodzić na siłownię. Codziennie skrapia się najlepszą wodą kolońską, szarpnął się na nową bieliznę. Nawet gdy idzie wyprowadzić psa na spacer, zakłada najlepszy sweter. Jesteś naprawdę zaskoczona tą zmianą, bo jak dotąd, stare spodnie i niezbyt świeża koszula jakoś mu nie przeszkadzały...

2. Prowadzi sekretne rozmowy. Gdy brzęczy jego komórka, on wymyka się do łazienki i konferuje z kimś przyciszonym głosem. A na pytanie „kto dzwonił?” przebąkuje coś o starym kumplu z wojska. Zgoda, ale czemu pogawędka odbywała się za zamkniętymi drzwiami?

3. Rzadziej go widujesz. Co czwartek wieczorem gra z kolegami w brydża, a co drugi tydzień wyrabia w pracy nadgodziny. Nagle zaczął jeździć w delegacje lub jego wyjazdy służbowe często się przedłużają. To cię trochę dziwi, bo przecież jeszcze do niedawna twój ukochany po pracy nie ruszał się z domu nawet na krok...

4. Potajemnie wysyła SMS-y. Także za pisanie e-maili zabiera się dopiero wtedy, kiedy ty już zasypiasz. A gdy czasem chcesz zajrzeć do jego poczty internetowej, wpada w prawdziwą furię. Ciekawe, bo do tej pory często sam cię prosił, byś rzuciła okiem na jego skrzynkę.

5. Stale cię krytykuje. Co i rusz wyrzuca ci jakieś niedoskonałości. A to jesteś bałaganiarą, to znów pedantką, zaledwie wczoraj nie dbałaś o siebie, a dziś z kolei za długo siedziałaś u kosmetyczki. Masz wrażenie, że on tylko szuka powodów, by wszcząć awanturę. I możliwe, że tak właśnie jest. Bo po kłótni partner już nie musi ci się tłumaczyć, dlaczego wieczorami znika z domu.

6. Zrobił się wielkoduszny. Na przykład bez żadnego powodu zaczął ci kupować kwiaty, gotować ulubione potrawy czy przynosić śniadanie do łóżka. Gorąco zachęca do odwiedzin u przyjaciółki, która mieszka kilka godzin drogi od was. Albo ni z tego, ni z owego funduje ci tygodniowy wyjazd do modnego uzdrowiska. On, niestety, nie może z tobą jechać, ma tyle pilnych zajęć... Dla ciebie to jawne dowody
miłości? Być może się nie mylisz. Jednak bywa, że to właśnie związek na boku skłania mężczyznę do tak
szlachetnych gestów. Wiarołomny małżonek próbuje w ten sposób pozbyć się dręczącego go poczucia winy.

7. Zmienił się w łóżku. Kochacie się znacznie rzadziej niż do tej pory, bo on stał się raptem nocnym markiem. Godzinami przesiaduje przed telewizorem, czekając, aż się położysz, i wślizguje się do łóżka dopiero gdy sądzi, że już zasnęłaś. Przeciwnie? Pragnie współżyć częściej niż zwykle? Namawia cię na różne sztuczki, lub nowe pozycje? To oczywiście miłe, ale... ciekawe, od kogo się ich nauczył?

8. Jest nieobecny duchem. Stał się dziwnie przygnębiony, zamknięty w sobie, sprawia wrażenie, jakby bujał w obłokach. Gdy pytasz, co go gryzie, zbywa cię półsłówkami. Oczywiście, jeśli mężczyzna staje się psychicznie niedostępny, nie musi to od razu oznaczać, że coś kręci. Wielu jednak
oddala się właśnie z powodu kochanki. Chcą odejść stopniowo, unikając konfrontacji.

[ Dodano: 2005-11-18, 01:41 ]
Sygnały nie pozostawiające złudzeń
1. Bilety, kwity, rachunki... Segregując pranie, w kieszeni jego spodni znajdujesz rachunek za pobyt w hotelu (pokój dwuosobowy). Jednak nie przypominasz sobie, żebyś ostatnio była tam z partnerem.
2. List miłosny. Pakując mu kanapki do teczki, przypadkowo natykasz się na pachnący liścik. Co zawiera? Czułe wyznanie w rodzaju: „Kocham, pragnę, tęsknię”. I to wcale nie jest twój charakter pisma!
3. Ślady pieszczot. Na szyi ukochanego dostrzegasz „malinkę”. Skąd ten ślad namiętnych pieszczot? Przecież ostatnio kochaliście się kilka dobrych tygodni temu.
4. Znaki w sypialni. W waszym łóżku znajdujesz koronkowe stringi, które z całą pewnością nie należą do ciebie. A na poduszce wyczuwasz zapach obcych perfum...
5. Zdradliwe fotografie. Podczas sprzątania dkrywasz zdjęcia, na których twój ukochany tuli się z inną.
6. Wymowne przejęzyczenia. Partner w roztargnieniu nazywa cię czasem Anią czy Beatką, choć ty od urodzenia masz na imię Małgorzata.
7. Samotne noce. On wychodzi wieczorem, wraca nad ranem, a twoje pytania kompletnie ignoruje lub odpowiada na nie drwiącym uśmiechem.
Źródło: nic-nac-project.de/~cieciu/phpBB/viewtopic.php?t=457


Temat: Wiersz " Zapomniane Wiersze i Listy... "
WITAM:) DLA WASS TAKI HHMM POEMACIK

Poemat o Wierszykach i Tych listach

Zapatrzyłem śię na listy miłosne wraz z Wierszykami.
W Mojej szafce,W Samotnym domu..
I Wspomnienia odżyły z płaczem
Były tak zakórzone od kilku Dni,
A Które jednak kiedyś były pełne czułośći słów.
Wtedy Gdy,Spacerowaliśmy wieczorem uśmiechając śię do Jasnego księżyca,
I Gdy Byliśmy wtuleni w jedno ciepłe serce, które dla Nas Biło.
Czyli Wtedy,Kiedy byliśmy Zakochani.
Nie wiem czemu Ich Dawno nie wyrzuciłem z Szafki i Mego życia.
Nie potrafiłem Jednak Tego okrućieństwa Im i Sobie zrobić,
Dlatego,że pragnąłem,By Te dawne i miłe liśćiki,
Które pisaliśmy do Siebie ,prosto z Serca
Przypominały Mi Ciebie,z Tych pięknych chwil,..
O których,W Samotnośći Marze,Gdy Wstaje nowy świt.
I śnie,jak Zapada cicho Nade Mną zmierzch
Smutne to,ale prawdziwe....
----------------------------------------------------------------------------
Listy i wierszyki Miłosne,Wy jesteśćie Kochane!
Od chłopaków otrzymane,
Przez Dziewczyny Bardzo lubiane!.
Ludzie zakochani piszą do Siebie,
Poprzez zwyklą kartkę, w Której kryją śię piękne śłowa uczuć.
Piszemy też,gdy One pomagają Nam wyrazić Miłosć Tej Wyjątkowej osobie.
Jest Też wiele Innych Miłych Gestów..
W TYch Listach i Wierszykach.
Jednak ,kiedy Coś Ważnego śię psuje, między Zakochanymi,
Lub też Coś Innego zlego śię dzieje .
To Zaczynamy odchodzić bez słowa, a Nawet Bez żadnego listu.
Ale żeby Tutaj Nikogo nie urazić,
To na szczeście Nie każdy Taki Smutek sprawia ,
Tej Drugiej Dawnej ukochanej Osobie...
Lecz Wy Wierszyki nie jesteście już wtedy Lubiane,
A Nawet Jesteście potem ,Zapomniane...
-------------------------------------------------------------------------------
Byliśmy Jednośćią Przez Kilka miesięcy.
Byłem Wtedy z Tobą naprawde szczęśliwy,
Choć ja chciałem trwać Tak w Naszym szczęściu wiecznie!
Nie tylko Dniami ale I spędzić z Tobą Noce wsród Gwiazd namiętnych.
Podarwować Ci śliczne białe tulipany,
Delikatne Misie ,które lubiłaś odemnie Je dostawać.
Które nadawały Nam Upojny Czas.
Marzyłem też,Abyśmy znów Pokochali razem,z czułośćią zachód słońca,
Wtedy Gdy śię Nim Opiekowaliśmy Swymi Zakochanymi,Zatrskanymi oczami.
Czy też być z Tobą..nad Jeziorem ,pisać wiersze o Moich uczuciach do Ciebie,
Jednak Co Mnie też zabolało,To nie uwierzyłaś W miłość Mą.
I Odeszłaś Ty Jedyna ,odemnie na Zawsze
Nawet bez żadnych słów,a Nawet Bez listu.......
W Mej pamieći pozostały już tylko Nasze czułe słowa,
Chwile spędzone wieczorem ,I Te listy Z Wierszykami,
O których wciąż ze łzami tęsknoty wracam,
Kiedy zasypiam we śnie,
I w życiu gdy śię budze w samotnym domu.,
Który kiedyś był ciepły,
Wtedy Jak W nim Ty chociaz na chwile pojawiłaś śię.
A teraz pozostały już tylko Moje smutne Dni,
Dlatego,że w Nich nie ma już Ciebie...
---------------------------------------------------------------------------------


CIĄG DALSZY NASTĄPI

Źródło: discopolodance.com/viewtopic.php?t=9717


Powered by WordPress, © MusicKacper