list intencyjny do pracodawcy

MusicKacper

Temat: : CV i inne
Cytat: Listu referencyjnego
zaleznie od pracodawcy. zwykle tak ze "taki a taki pracowal u nas od, do na stanowisku (lub przy projektach takich i takich, zaleznie do tego jaki byl tryb pracy). do obowiazkow zaliczalo sie .... w trakcie pracy wykazal sie (tu ogolne cechy typu pomyslowosc, umiejetnosci prac grupowej).

Cytat: Listu motywacyjnego
jest pisany stricte pod pracodawce. czyli w pierwszych 2 zdaniach na jakie stanowisko aplikujesz (oraz ewentualnie skad o nim wiesz) potem sie przedstawiasz i piszesz o sobie w gestii tego stanowiska (uwaga, nalezy zminimalizowac powtorki z cv, najlepiej do 0). dalej o stanowisku, tu pierwszy akapit ma mowic czemu ty chcesz na nim pracowac, a drugi czemu firma chce cie na nim zatrudnic.

nie wiem czy list aplikacyjny nie jest w przypadku szukania pracy tym samym co motywacyjny.... a w ogolnosci pisze sie go np. na uczelnie czy by cie nie wzieli na jakies seminarium czy kierunek.

na intencyjnym sie nie znam kompletnie

===================
uwaga, powyzsze informacje sa "na zaliczenie" - poniewaz "w realu" zarowno cv jak i listy pisze sie nieco inaczej i w duzo bardziej skomplikowany sposob. w szczegolnosci dotyczy to cv co moze potwierdzic serika, po tym jak jej wybrakowalam ze 4 wersje chyba, a ja juz dostalam w stanie po poprawkach zalecanych przez centrum karier.
Źródło: forum.tanuki.pl/viewtopic.php?t=1731



Temat: List intencyjny byłej Pani Dyrektor
Z wielkim rozbawieniem przeczytałem list intencyjny byłej już Pani Dyrektor działu personalnego.Twierdzi ona,że art.10 ust.1 powinien dotyczyć nie tylko pracodawców będących w kłopotach finansowych/właśnie takich pracodawców ta ustawa dotyczy/,ale również wszystkich pracodawców działających wg prawa polskiego.Śmieszny to argument biorąc pod uwagę notoryczne łamanie praw pracowniczych w firmie Provident.Cóż to?,nagle ekipa z Polnej przypomniała sobie,że dziala wg prawa polskiego a nie np.brytyjskiego?Hipokryzja pełną gębą.Rozbawił mnie rownież tekst o konkurencyjności firmy na coraz trudniejszym rynku pożyczek gotówkowych.Jeśli pozwala się na przestępcze dzialania w oddziale Poznań to konkurencyjna ta firma może być co najwyżej do podrzędnego lokalnego oddzialu MOPS-u.
Źródło: zzpp.ok1.pl/viewtopic.php?t=44


Temat: Fabryka granulatu z zużytych opon w Poniatowej
Najnowocześniejsza w Europie fabryka przeróbki zużytych opon ma powstać w Poniatowej. Takie plany ogłosiła wczoraj lubelska firma Orzeł.


Jacek Orzeł zapowiada dużą inwestycję we Poniatowej. To czterokrotnie podwyższy wartość giełdowej spółki (Fot. Maciej Kaczanowski)

Plany firmy są ambitne. W przyszłym roku, za 25 milionów złotych, na terenie upadłej fabryki Eda w Poniatowej powstanie najnowocześniejsza w Europie fabryka przerabiająca stare opony na granulat gumowy.

– Inwestycję zamierzamy rozpocząć i zakończyć w przyszłym roku. Termin błyskawiczny, ale realny – mówi Jacek Orzeł, prezes firmy. Stare opony będą przerabiane na granulat gumowy o niespotykanej w Europie czystości, dochodzącej do 99,9 proc.

– Mamy już podpisany list intencyjny na sprzedaż granulatu firmie z Zachodu. To zapewni nam zbyt na trzy lata. Poza tym, taki granulat jest używany przy budowie boisk „Orlik”. Dlatego o zapotrzebowanie na naszą produkcję jesteśmy spokojni – deklaruje prezes Orzeł.

Tymczasem dla Poniatowej ważne jest każde miejsce pracy. – Bezrobocie w powiecie wynosi 12 procent. I każdy pracodawca jest mile widziany. Poza tym, firma będzie płacić do kasy miasta podatek od nieruchomości – cieszy się Lilla Stefanek, burmistrz Poniatowej.

– 17 milionów na 25-milionową inwestycję chcemy pozyskać w formie dotacji z funduszów unijnych. W nowej firmie znajdzie pracę 20 osób – dodaje Jacek Orzeł. – Mamy już spore doświadczenie w pozyskiwaniu pieniędzy z Unii. Zrealizowaliśmy 12 unijnych projektów. Ten w Poniatowej będzie 13.

Pozostałą część kwoty firma chce pozyskać, wypuszczając na rynek obligacje lub nowe akcje. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Poza plusami są także obawy. – Takie przedsiębiorstwo może być uciążliwe dla środowiska. W końcu nie jest to ciastkarnia, ale zakład przeróbki starych opon – mówi Janusz Kędziorowski, mieszkaniec Poniatowej.

– Firma powstanie na terenach przemysłowych po byłej Edzie. Jej działalność nie będzie miała wpływu na komfort życia mieszkańców – uspokaja burmistrz Lilla Stefanek.

Poniatowa, jak twierdzą szefowie firmy Orzeł, ma idealną lokalizację. Jest położona przy trasie do Łodzi i Warszawy, gdzie jest olbrzymi rynek zużytych opon. – My chcemy przerabiać aż 18 proc. opon, jakie co roku zużywa się w Polsce. To jest około 20 tysięcy ton rocznie – dodaje Patryk Charkot z firmy Orzeł.

Źródło: Dziennik Wschodni
Źródło: e-poniatowa.pl/forum/viewtopic.php?t=669


Powered by WordPress, © MusicKacper