licówki śląsk

MusicKacper

Temat: Licówki porcelanowe - gdzie na Śląsku?
Licówki porcelanowe - gdzie na Śląsku?
Macie może jakieś sprawdzone gabinety? Jakie są w nich ceny?
Obecnie mam nakładki ale wreszcie zdecydowałam sie na porcelane :) no i nie
mam zamiaru wybierać gabinetu "na chybił trafił" :)

Pozdrawiam & Dziękuję :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,211,72728770,72728770,Licowki_porcelanowe_gdzie_na_Slasku_.html



Temat: licowki porcelanowe
a gdzie na slasku (okolice katowic) znajde fachowca od licowek?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,211,22850005,22850005,licowki_porcelanowe.html


Temat: Licówki na Śląsku-ceny
Licówki na Śląsku-ceny
Planuję założenie około dziesięciu licówek porcelanowych w celu wyrównania i
uzyskania białego koloru zębów.Czy orientujecie się gdzie na Śląsku mogę
zrobić to solidnie i tanio? Będę wdzięczna za podpowiedzi, Ania
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,211,50215473,50215473,Licowki_na_Slasku_ceny.html


Temat: Magiczny Olsztyn - Piechockiego
tralala33 NAPISAŁA:


Obawiam się, że przemiesza mi się historia kościoła z knajpkami, ale cóż
począć Niech i coś dla ducha i dla ciała będzie.

O historii powstania kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa pisze w swojej
najnowszej książce ‘Architektura i urbanistyka Olsztyna’, Andrzej
Rzempołuch:
W 1898 roku proboszcz od św. Jakuba, ks. Józef Teschner napisał odezwę do
Warmiaków: ‘Katolicy olsztyńscy jakoby w rozproszeniu żyją, bo posiadłości

poprzechodziły przeważnie w ręce innowierców, a wyżsi urzędnicy w rzadkich
przypadkach tylko są katolikami. Ludność katolicka jest bez wpływu i składa się
po większej części z ubogich. ... Tak więc, jeżeli pomoc nie nadejdzie,
wtenczas będzie Olsztyn utracony dla katolickiej Warmii. Dla tego błagam,
kochani bracia, kochane siostry warmijskie, dopomóżcie nam! Chodzi o to, ażeby
wystawić świątynią Najsłodszemu Sercu Jezusowemu i św. Rodzinie na pożytek
dusz, które w największem niebezpieczeństwie utracenia wiary Ojców.’

Zbiórkę na budowę kościoła rozpoczął poprzedni księdza Teschnera, dziekan
August Karau. W 1895 powołano pod jego przewodnictwem Komitet Budowy; tempo i
skutek olsztyńskich katolików do dziś są przedmiotem podziwu. Olsztyniaków,
którzy opodatkowali się na rzecz budowy kościoła, wspomogli wierni i księża z
całej diecezji. 10 czrewca 1901 roku rozpoczęto prace ziemne; po niespełna pół
roku stały już mury korpusu i prezbiterium. W latach 1901-1903 wydano na budowę
świątyni 448 000 marek.

Przedsięwzięcie o skali dotychczas w Olsztynie niespotykanej realizowano
własnymi siłami. Cegły konstrukcyjnej dostarczyły olsztyńskie cegielnie Ottona
Naujacka i Maksa Liona, licówki – cegielnia A. SchlĂźtera w Kluczniku koło
Prejłowa. Jedynie glazurowane zielone i żółte kształtki sprowadzono z dolnego
Śląska. Prace kowalskie i ślusarskie wykonali Julius Reitzug jun. I Rudolf
Neuber, a pokrycia i detale blacharskie – Albert Heinrici. Jako głównych
wykonawców ksiądz Teschner zaangażował Alberta Scholza i Franciszka Sowę.

Autorem projektu był królewiecki architekt Fritz Heitmann. Bezpośrednim wzorem
były późnogotyckie świątynie z Ulm i Fryburga, ale wiele detali zostało
zaczerpniętych z rodzimej architektury warmińskiej, oraz z zamku w Malborku
(szczyt kaplicy św. Józefa, oraz arkadowe szczyciki prezbiterium) oraz z
kaplicy na zamku w Królewcu.




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,38446,39641911,39641911,Magiczny_Olsztyn_Piechockiego.html


Temat: FOLKLOR warmińsko-mazurski
Obawiam się, że przemiesza mi się historia kościoła z knajpkami, ale cóż
począć :( Niech i coś dla ducha i dla ciała będzie.

O historii powstania kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa pisze w swojej
najnowszej książce ‘Architektura i urbanistyka Olsztyna’, Andrzej Rzempołuch:
W 1898 roku proboszcz od św. Jakuba, ks. Józef Teschner napisał odezwę do
Warmiaków: ‘Katolicy olsztyńscy jakoby w rozproszeniu żyją, bo posiadłości
poprzechodziły przeważnie w ręce innowierców, a wyżsi urzędnicy w rzadkich
przypadkach tylko są katolikami. Ludność katolicka jest bez wpływu i składa się
po większej części z ubogich. ... Tak więc, jeżeli pomoc nie nadejdzie,
wtenczas będzie Olsztyn utracony dla katolickiej Warmii. Dla tego błagam,
kochani bracia, kochane siostry warmijskie, dopomóżcie nam! Chodzi o to, ażeby
wystawić świątynią Najsłodszemu Sercu Jezusowemu i św. Rodzinie na pożytek
dusz, które w największem niebezpieczeństwie utracenia wiary Ojców.’

Zbiórkę na budowę kościoła rozpoczął poprzedni księdza Teschnera, dziekan
August Karau. W 1895 powołano pod jego przewodnictwem Komitet Budowy; tempo i
skutek olsztyńskich katolików do dziś są przedmiotem podziwu. Olsztyniaków,
którzy opodatkowali się na rzecz budowy kościoła, wspomogli wierni i księża z
całej diecezji. 10 czrewca 1901 roku rozpoczęto prace ziemne; po niespełna pół
roku stały już mury korpusu i prezbiterium. W latach 1901-1903 wydano na budowę
świątyni 448 000 marek.

Przedsięwzięcie o skali dotychczas w Olsztynie niespotykanej realizowano
własnymi siłami. Cegły konstrukcyjnej dostarczyły olsztyńskie cegielnie Ottona
Naujacka i Maksa Liona, licówki – cegielnia A. SchlĂźtera w Kluczniku koło
Prejłowa. Jedynie glazurowane zielone i żółte kształtki sprowadzono z dolnego
Śląska. Prace kowalskie i ślusarskie wykonali Julius Reitzug jun. I Rudolf
Neuber, a pokrycia i detale blacharskie – Albert Heinrici. Jako głównych
wykonawców ksiądz Teschner zaangażował Alberta Scholza i Franciszka Sowę.

Autorem projektu był królewiecki architekt Fritz Heitmann. Bezpośrednim wzorem
były późnogotyckie świątynie z Ulm i Fryburga, ale wiele detali zostało
zaczerpniętych z rodzimej architektury warmińskiej, oraz z zamku w Malborku
(szczyt kaplicy św. Józefa, oraz arkadowe szczyciki prezbiterium) oraz z
kaplicy na zamku w Królewcu.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,28299478,28299478,FOLKLOR_warminsko_mazurski.html


Powered by WordPress, © MusicKacper